Orlik pokonany przez Czarnych Brzeźno, miłosławianie przerywają serię meczów rozegranych na wiosnę bez porażki

Gracze Orlika doznali bardzo zaskakującej porażki. Posiadający atut własnego boiska miłosławianie wysoko ulegli zdecydowanie niżej notowanym Czarnym Brzeźno.

piłka nożna 5 miesięcy temu 0

Obraz całego meczu był podobny. Orlik atakował, posiadał przewagę optyczną w polu nie potrafiąc jednak zbyt często kończyć zagrożeniem pod bramką Czarnych swoich akcji. Początek zapowiadał się dość obiecująco. O zdobycie gola już w pierwszych minutach mógł pokusić się Radosław Piotrowski, ale ostatecznie źle uderzył piłkę będąc w polu karnym. W 15. min goście skorzystali z pierwszego prezentu jaki podarowali im gracze Orlika. Marcin Kolecki w niekontrolowany sposób podał piłkę do własnego bramkarza, który będąc już w ruchu z nią się rozminął. Pozwoliło to zawodnikowi Czarnych umieścić piłkę w pustej bramce. Ostatnim akcentem pierwszej połowy było nieco za wysokie uderzenie Dawida Wielgosika z rzutu wolnego z 20. metrów.

Po przerwie Orlik nadal prawie nie schodził z połowy Czarny, ale nadal miłosławianom brakował ostatniego podania otwierającego drogę do bramki. Wyjątkiem były dwa przegrane pojedynki Damiana Szwata z bramkarzem gości i strzał Mateusza Szuby z dystansu. W 79. min zawodnik z Brzeźna zdołał uderzyć piłkę zza narożnika pola karnego. Błąd podczas interwencji popełnił Bartosz Pera, który nie przewidział, że futbolówka może zrobić kozioł, co spowodowało, że wpadła nad nim do siatki. W doliczonym czasie gry goście skorzystali z kolejnego prezentu. Piłkę łatwo dał sobie w obronie odebrać Krystian Kolecki, a gracz Czarnych wykorzystał sytuację sam na sam z Perą.

Orlik zagrał w składzie: Pera – Janasik (60. Walkowiak), M. Kolecki, Grajek, K. Kolecki – Piotrowski (65. Nowak), Siwiak, Szuba, Wielgosik – Szwat (80. Cieślaczyk), Sieczkarek (60. Graczyk)

Klasa A, Orlik Miłosław – Czarni Brzeźno 0:3 (0:1)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

5 miesięcy temu 0