O roku ów, roku 1968!

Do dziś występuje on w szatach pięknej legendy – bo i eksplozja kontrkultury, i dzieci kwiaty, i paryski Maj, i polski Marzec. Szlachetny bunt młodej inteligencji.

Moim zdaniem 12:20 12-04-20190 14

Lont zapalił się w teatrze, w obronie „Dziadów”. Bomba wybuchła na Krakowskim Przedmieściu jako sprzeciw wobec szalejącej cenzury – wyrazu pogardy władzy względem człowieka pragnącego myśleć samodzielnie. W rozgorączkowanej Warszawie, później w Poznaniu, w Łodzi, w Gdańsku jakoś nie przyjmowano do wiadomości, że w tle kryje się bezwzględna polityka.

Szlachetny inteligent nie dostrzegł buldogów przegryzających sobie gardła i w ostateczności to on oberwał milicyjną pałą, często z uczelnianym wilczym biletem w bonusie. Robotnik go nie poparł, mało tego – cynicznie napuszczony przez władzę, która tylko czekała na zdemolowanie społecznej solidarności, często publicznie go zwymyślał, obnażając przy tym najpaskudniejsze swoje instynkty.

Skąd to wspomnienie historii sprzed półwiecza? Ano, czasy się zmieniły, tamci bohaterowie przekroczyli siedemdziesiątkę, nowi pragną dziś własnej legendy... Jakoś tak się dziwnie plecie. A mechanizmy nadal rządzą te same...

Mirosław Jadryszak

nauczyciel, pasjonat fotografii i filmu

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

12:20 12-04-2019