Noworoczne postanowienia to ściema! Zycie można zmienić na lepsze w każdym momencie!

Dla wielu Nowy Rok to czas przełomu i okazja, by znów spróbować zmienić swoje życie na lepsze. Co roku składamy sobie obietnice, które jednak w większości mają nikłe szanse na realizację. Wedle statystyk 90 proc. osób deklarujących zmianę od Nowego Roku nie dotrzymuje przyjętych celów. Co zatem powinniśmy zrobić, by wytrwać w swoich postanowieniach? Czy Nowy Rok to idealny moment na nowy plan życiowy?

porady 21 dni temu 7

Według Sylwii Wojtysiak, psychoterapeutki z Wrześni, obietnice i postanowienia noworoczne mają sens, ale zupełnie inny, niż się potocznie uważa.

– Postanowienia noworoczne często służą nam do tego, by podtrzymać w nas nadzieję, że w naszym życiu może się coś zmienić, że mamy na coś wpływ. I to jest prawda. Jednak nadzieja w postaci postanowień jest niczym innym, jak iluzją, okłamywaniem siebie. Bo z racjonalnego punktu widzenia, jeśli coś się może zmienić, to może się zmienić w każdym czasie w ciągu roku – zauważa Sylwia Wojtysiak, wrześnianka, dyrektorka Poznańskiego Ośrodka Psychoterapii Integratywnej.

Najczęściej postanowienia noworoczne dotyczą: redukcji wagi, rozpoczęcia ćwiczeń, zapisania się na siłownię, basen, fitness, nauczenia się nowego języka, znalezienia partnera, zdania prawa jazdy oraz porzucenia złych nawyków – palenia, picia, jedzenia słodyczy. Często postanowienia służą nam do tego, by udawać przed samym sobą. Chcemy myśleć o sobie lepiej, niż jest w rzeczywistości.

– Jeśli mam na przykład nadwagę, to mam nadwagę. I tyle. Od tego trzeba zacząć. A od czego zaczyna większość ludzi? – pyta psychoterapeutka. – Od myśli: muszę schudnąć, schudnę. A pierwszy krok jest taki, że należy dopuścić do siebie, że się nie schudnie. I powiedzieć sobie np.: na pewno nie schudnę – mówi specjalistka. – Wtedy okaże się, czy jest prawdą, że mogę i chcę tak naprawdę schudnąć. Jeśli takie zdanie zadziała na kogoś demotywująco, to tym bardziej znaczy, że marzenie o schudnięciu jest tworzeniem iluzji i takim działaniem, by myśleć o zmianach, ale ich nie wprowadzać – dodaje.

Rzeczywistość należy rozpatrywać w kategoriach „teraz”, a nie „później”. Każdy z nas ma swoje „będę” (będę bardziej dbać o siebie, będę się mniej stresować, będę lepiej zarabiać). Pierwszym krokiem ku zmianie jest odpowiedzieć samemu sobie na pytania: kim lub czym jestem? Co jeśli „nie będę”? I czy na pewno każde nasze postanowienie ma sens?

– Moim zdaniem nie wszystkie postanowienia i obietnice mają sens. Mają go jedynie marzenia, które przyjmiemy, że mogą się nie spełnić oraz cele, które sobie wyznaczamy, jednocześnie nakreślając plan i sposób dążenia do nich. Cel bez planu jest marzeniem. Marzenie bez własnego udziału i wysiłku jest z góry skazane na to, że celem się nie stanie, a jego spełnienie nie zależy od nas. Jest wtedy życzeniem, że np. ktoś inny ma coś za nas zrobić. A jeśli tak, to nie jest to postanowienie czy obietnica, ale oczekiwanie, że coś się dla nas wydarzy. A to zdarza się w życiu bardzo rzadko – zaznacza Sylwia Wojtysiak. – Obietnica, postanowienie to iluzja tego, że ja coś zrobię, a tak naprawdę oczekuję tego, że samo się to stanie – dodaje dyrektorka PTPI.

Podsumowując: same postanowienia noworoczne nie działają. Potrzebny jest plan, który doprowadzi nas do osiągnięcia celu, należy też założyć swoje osobiste zaangażowanie. Jeżeli chcemy zmodyfikować zachowania, które na co dzień nam przeszkadzają, należy się do tego skrupulatnie przygotować.

Z kolei psychoterapeutka Marta Wawrzyniak z Niepublicznego Specjalistycznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Cedromed przedstawia nam jedną z metod skutecznego wyznaczania celów. Jest to technika SMART.

Według niej nasz cel powinien być:

S – skonkretyzowany, jasno określony, np.: chcę schudnąć 10 kg w 4 miesiące.

M – mierzalny – np. waga mierzona w kilogramach.

A – osiągalny (z ang. achievable) – schudnięcie 10 kg w 4 miesiące dla zdrowej osoby jest realnym celem.

R – istotny (z ang. relevant) – redukcja wagi jest mnie bardzo ważna.

T – określony w czasie (z ang. time bound) – realizuję to w 4 miesiące.

Oprócz tego potrzebujemy jeszcze konkretnego planu działania, np. na te 4 miesiące. Zastanawiamy się więc, dzięki jakim sprecyzowanym działaniom możemy zrealizować nasz cel. Powszechnie wiadomo, że zmniejszenie wagi możemy osiągnąć dzięki ćwiczeniom fizycznym i zbilansowanej diecie, dlatego musimy zaplanować jadłospis i częstotliwość ćwiczeń, np.: będę jeść 3 zbilansowane posiłki dziennie i ćwiczyć 5 dni w tygodniu. Możemy także dodatkowo zaplanować wizytę u dietetyka lub spotkanie z trenerem personalnym. Tak precyzyjnie dopracowany cel ma bardzo duże szanse na realizację.

Masza Lachowska

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

21 dni temu 7