Nietypowe zajęcia w technikum weterynaryjnym. Ujrzeć wnętrze pytona

Tym razem to nie przenośnia – młodzież z ZSTiO naprawdę miała taką możliwość.

oświata 16:03 29-01-20201 2

Pyton królewski był 21 stycznia w centrum uwagi. Trafił na stół sekcyjny przygotowany w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących. Choć nietypowe zajęcia polegające na sekcji egzotycznego zwierzęcia odbywały się po lekcjach, zainteresowanie młodzieży było spore – pojawiły się aż 64 osoby. Najodważniejsze same wzięły skalpele w dłonie.

Przedsięwzięcie było możliwe dzięki wizycie absolwentki wrzesińskiego technikum weterynaryjnego, Darii Ogórkiewicz i jej kolegi po fachu Romualda Grzeskiewicza. Poznali się, pracując w Lecznicy dla koni w Jankowie Dolnym (gm. Gniezno).

Tech. wet. Daria Ogórkiewicz i tech. wet. Romuald Grzeskiewicz nad stołem sekcyjnym

– Czasami nadal tam dorabiamy, pomagając przy cięższych operacjach, ale na co dzień studiujemy dziennie – wyjaśnia Romuald. Ukończył on technikum weterynaryjne będące częścią Zespołu Szkół Przyrodniczych w Poznaniu, a dziś studiuje biologię. Daria wybrała zootechnikę. – Już w II klasie technikum zacząłem wykonywać własne preparaty, wręczałem je nauczycielce. W pracy, pracując z końmi, miałem większe możliwości. Wtedy też poznałem Darię o podobnych zainteresowaniach. Prowadziliśmy sekcje pod nadzorem lekarzy weterynarii, od których wiele się nauczyliśmy, a teraz postanowiliśmy podzielić się swoją wiedzą z innymi – najpierw w moim technikum, a teraz we Wrześni.

Zajęcia spotkały się z ogromnym zainteresowaniem ze strony młodzieży

– U mnie zaczęło się od tego, że od dziecka miałam kontakt ze zwierzętami gospodarskimi – dodaje Daria. – Zawsze chciałam dowiedzieć się, jak wyglądają w środku, nauczyć się, jak to wszystko działa. We Wrześni nie poznałam nikogo, kto miałby podobne zainteresowania, ale w pracy poznałam Romka. On specjalizuje się w zwierzętach egzotycznych, a ja hodowlanych.

Pyton królewski, który trafił na stół sekcyjny we Wrześni, miał widoczne zwyrodnienie nerek, był też bardzo otłuszczony, co źle wpłynęło na jego kondycję, a w dodatku przebywał w zbyt niskiej temperaturze. Z tego powodu zapadł w hibernację, z której przez chore nerki nie udało mu się wybudzić. Zwierzę zostało przekazane na pokazową sesję przez prywatnego hodowcę.

Uczniowie sami mogli wykonać preparaty edukacyjne

Goście pochwalili młodzież, która brała udział w sekcji.

– Zaangażowanie bardzo duże. Byłem mile zaskoczony, że każdy chciał coś powiedzieć. Wiedza uczniów jest na bardzo wysokim poziomie, wiele rozumieją – relacjonował R. Grzeskiewicz.

– I nic dziwnego, skoro mamy bardzo dobrych nauczycieli – wtrąciła D. Ogórkiewicz. – Mają ogromną wiedzę i potrafią przekazać ją uczniom, bardzo dużo wyniosłam z lekcji w technikum.

Sami uczniowie też wrócili do domów zadowoleni.

– Zajęcia bardzo mi się spodobały. Taki system prowadzenia zajęć bardzo pomaga zrozumieć, o czym się uczymy. Na co dzień skupiamy się na teorii. Są zdjęcia i grafiki, ale zobaczyć coś na żywo i dotknąć to zupełnie coś innego – opowiadała Patrycja Szymańska z kl. III TW, która czynnie uczestniczyła w sekcji. – Wąż nie był zbyt oporny – śmieje się. – Nie było mega trudno, ale całkiem łatwo też nie było.
Najodważniejsze uczennice wzięły czynny udział w sekcji

– Było to bardzo ciekawe doświadczenie, pierwszy raz uczestniczyłam w sekcji – dodała Martyna Kwiatkowska z kl. III TWR. – Dużo się dowiedziałam, tym bardziej, że na lekcjach uczymy się głównie o ssakach, a tym razem skoncentrowaliśmy się na gadach: wężach i żółwiach. W czasie sekcji przecięłam serce na pół, a później zdejmowałam mięśnie skórne. To drugie było monotonne, ale pozwala przyzwyczaić się do operowania narzędziem.

Lek. wet. Jadwiga Chojnacka i lek. wet. Małgorzata Gołębiowska przyglądają się pracy

Gości w czasie zajęć wspierały nauczycielki ZSTiO: lek. wet. Małgorzata Gołębiowska i lek. wet. Jadwiga Chojnacka. Lekcja nie ograniczyła się do samej sekcji. Daria Ogórkiewicz i Romuald Grzeskiewicz przywieźli inne wykonane przez siebie preparaty, przedstawiające przede wszystkim węże i żółwie, przygotowali też wykład na temat tych zwierząt. Już wiadomo, że to nie będzie ich ostatnia wizyta w ZSTiO. Planują też sekcję kapibary (na zdjęciu). Na oba zabiegi jednego wieczora zabrakło czasu, więc kapibara czeka w zamrażarce. Na stół sekcyjny trafi po feriach.

Thumb anna tess go%c5%82embiowska fot idzikowski 1

Anna Tess Gołębiowska

16:03 29-01-2020