Nieporadność czy podwójna gra? Mieszkańcy Sokolnik są wściekli na urzędników

Mieszkańcy nie ustają w proteście przeciwko budowie fermy drobiu w Sokolnikach, którą chce wybudować firma Pasz-Konspol z Gierłatowa. Są oburzeni na niemrawość urzędników.

społeczeństwo 7 miesięcy temu 12

W czwartek spotkali się w tej sprawie z radnymi  Mieli wiele uwag do procedowania tej sprawy przez Urząd Gminy w Kołaczkowie. W spotkaniu nie uczestniczyła wójt Teresa Waszak, która w tym samym czasie przebywała na szkoleniu. Uwag mieszkańców musieli zatem wysłuchać urzędnicy i radni.

Ankieta

Czy Twoim zdaniem Urząd Gminy w Kołaczkowie prowadzi podwójną grę w sprawie budowy fermy drobiu w Sokolnikach?

Sekretarz gminy Ilona Orakowska

Z wypowiedzi sokolniczan wyłania się totalny brak zaufania do urzędu gminy, i zawód spowodowany brakiem dostatecznego wsparcia protestu przez władze gminy. Obywateli najbardziej zabolało to, że wójt Teresa Waszak najpierw nie chciała wydać decyzji środowiskowej inwestorowi, a po jego skutecznym odwołaniu w SKO, zmieniła fronty i wydała tę decyzję otwierając mu drogę do rozpoczęcia budowy. Mieszkańcy odwołali się do SKO, ale kolegium utrzymało decyzję wójta w mocy.

Marian Opielski mieszkaniec Sokolnik

Teraz zarówno sokolniczanie jak i prokurator rejonowy Krzysztof Helik (prokurator włączył się do postępowania) zaskarżyli postanowienie SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

- Teraz jesteśmy przeciwko sobie w sądzie. To nie są wielkie słowa, o tym świadczą dokumenty - skwitował obecną sytuację Tomasz Miara, przedstawiciel mieszkańców.

Mieszkańcy zarzucają urzędnikom, że nie sprawdzili treści raportu oddziaływania na środowisko, który powstał na zlecenie inwestora. Znalazły się tam zapisy - zdaniem mieszkańców - niezgodne ze stanem faktycznym. Urząd gminy nie powołał biegłego, który by go sprawdził.

Olga Pietrzykowska z Urzędu Gminy w Kołaczkowie 

- Nie mieliśmy takiego obowiązku, poza tym to kosztuje - usłyszeli od Olgi Pietrzykowskiej, urzędniczki ds. ochrony środowiska. Mieszkańcy Sokolnik zrobili taką ekspertyzę na własny koszt.

W czasie czwartkowego spotkania okazało się, że urząd gminy proceduje dwa wnioski Pasz-Konspolu o wydanie warunków zabudowy dotyczący fermy mniejszy o wielkości 40 djp i większy 60 djp.

Dyskusji przysłuchiwali się radni

Postępowanie dotyczące wniosku o większą fermę został zawieszony, ponieważ trwają prace związane z uchwaleniem planu zagospodarowania przestrzennego dla Sokolnik. Co ma doprowadzić do zablokowania tej inwestycji. Zarząd powiatu miał inne zdanie na ten temat, i nie uzgodnił „zamiaru przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego”. Zarząd powołał się na zwalczanie… bezrobocia. Na fermie ma pracować 6 osób, według słów inwestora mają to być Ukraińcy.

- Postępowania są jawne, każdy może zajrzeć do dokumentów. Nie jesteśmy po żadnej stronie, jako urząd jesteśmy neutralni - tłumaczyła Ilona Orakowska, sekretarz gminy Kołaczkowo.

Thumb ww biernat

Filip Biernat

7 miesięcy temu 12