Nieoczekiwana porażka. Gracze Victorii II mocno komplikują sobie sprawę awansu

Po to, aby do końca samemu kontrolować sprawę awansu do klasy okręgowej gracze rezerw Victorii musieli przywieźć z pojedynku ze Rzgowa chociażby jeden punkt. Sztuka ta im się nie udała, zaważyła fatalna skuteczność wrześnian.

piłka nożna 16:45 02-06-20190 0

Od dawna wiadomo było, że na mecz do Rzgowa z różnych przyczyn nie pojedzie kilku zawodników z dotychczasowego składu Victorii II. Próby zmiany terminu meczu nie powiodły się. W związku z tym rezerwy Victorii musiały sięgnąć do głębokich rezerw kadrowych. Pomimo wszystko przez bardzo długi czas przebieg pojedynku z GKS Rzgów kontrolowany był przez wrześnian. Gracze Victorii II, przy odrobinie skuteczności, już do przerwy mogli sobie wypracować przewagę bramkową. Pierwszym akcentem pojedynku był wygrany pojedynek Jakuba Ziółkowskiego w sytuacji sam na sam z napastnikiem Rzgowa w 6. min. Potem okazje strzeleckie mieli wyłącznie zawodnicy Victorii II. Najpierw po dośrodkowaniu Krystiana Śniegowskiego w pole karne gospodarzy piłki celnie do bramki głową nie udało się skierować Dawidowi Szymańskiemu. Ten sam zawodnik przestrzelił później w identycznych okolicznościach po dośrodkowaniu Jakuba Zielonki. W 36. min gola w sytuacji sam na sam z bramkarzem Rzgowa nie udało się zdobyć Dominikowi Szymańskiemu. Cztery minuty później po uderzeniu Dawida Szymańskiego z 16. metrów znakomitą obroną wykazał się golkiper miejscowych.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił, wrześnianie nadal kontrolowali przebieg boiskowych zdarzeń. Po kilku minutach gry intuicyjną interwencją popisał się bramkarz miejscowych broniąc piłkę uderzoną z rzutu wolnego przez Dawida Szymańskiego. W 65. min wydawało się, że losy meczu wreszcie zostaną przechylone na stronę wrześnian, którym po zagraniu ręką przez jednego z zawodników gospodarzy arbiter przyznał rzut karny. Niestety po raz kolejny zaporą nie do przejścia okazał się golkiper Rzgowa, który obronił piłkę po strzale Gracjana Siwiaka z 11. metrów. Trzy minuty później jeden z obrońców Victorii II dopuścił się błędu, którego kosztem było zdobycie gola przez miejscowych w sytuacji sam na sam z Ziółkowskim. Próbując szybko odrobić stratę wrześnianie przeszli na grę trójką obrońców wzmacniając siłę ataku. W 73. min bliski doprowadzenia do wyrównania był Dawid Szymański. Niestety piłkę przez niego uderzoną z 13. metrów golkiper gospodarzy sparował czubkami palców na poprzeczkę, a potem jeszcze wyłapał. W końcówce meczu miejscowi przeprowadzili dwie bardzo składne kontry, po których w 86. i 90. min zaliczyli dwa kolejne trafienia.

- Muszę oddać naszym zawodnikom, że w meczu starali się i dali z siebie wszystko. Szczęście nie było jednak po naszej stronie. Przede wszystkim zabrakło nam doświadczenia. Nie zamierzamy się poddawać, będziemy walczyć o awans do samego końca. Ostatnia kolejka spotkań będzie na pewno niezwykle ciekawa – komentował trener Victorii II Tomasz Krzyżkowiak.

Victoria II Września zagrała w składzie: Ziółkowski – Zielonka, Cichoński, Til. Kiełpiński – Śniegowski, Radziejewski, Siwiak, Knop (70. Kirkiewicz) – Dawid Szymański – Dominik Szymański

Klasa A, GKS Rzgów – Victoria II Września 3:0 (0:0)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

16:45 02-06-2019