Nie traćmy życia na cierpienia. Wrzesiński psychiatra tłumaczy, czym jest depresja i jak możemy z nią walczyć

Biorąc pod uwagę tempo życia, z którym przychodzi nam się borykać na co dzień, ryzyko zachorowania człowieka na depresję jest relatywnie wysokie. Może to być spowodowane wieloma czynnikami, np. utratą pracy czy niskimi zarobkami, emigracją w pogoni za lepszym życiem, często kosztem rozbicia rodziny.

wywiad 3 miesiące temu 9

– Organizm człowieka nie jest przystosowany do przyspieszonego tempa życia i często reagujemy na to różnymi zaburzeniami lękowymi bądź depresyjnymi – tłumaczy Karolina Drożdżal-Kolubczyńska, lekarz psychiatra z wrzesińskiego ośrodka zdrowia psychicznego Cedromed. 

– Większość ludzi doświadcza tzw. gorszych dni. Jest też sporo osób, u których takie dni przeradzają się w długotrwałe okresy obniżonego nastroju, które kwalifikują się jako epizod depresyjny. Ważne jest, aby umieć zauważyć, kiedy gorsze dni przekraczają pewne granice normy. Jeżeli okres gorszego samopoczucia trwa dłużej niż dwa tygodnie, to już możemy mówić o rozpoznaniu epizodu depresyjnego. Stan człowieka zależy od biologicznego funkcjonowania jego organizmu – dodaje 
K. Drożdżal-Kolubczyńska.

– Depresja jest dysharmonią w wydzielaniu neuroprzekaźników w mózgu, takich jak: serotonina, noradrenalina, dopamina – wymienia pani doktor. – Substancje te wpływają na to, w jaki sposób czujemy, myślimy, działamy, jak postrzegamy rzeczywistość. W momencie zaburzenia wydzielania tych neurohormonów dochodzi do epizodu depresyjnego. Więc to nie jest tak, że wystarczy powiedzieć „weź się w garść”. 

– Słysząc takie słowa, chory na depresję człowiek staje się bardziej przygnębiony i jego poczucie wartości jeszcze bardziej się obniża, bo on nie może „wziąć się w garść”, choć wydaje się to proste. Najczęściej jest tak, że zaburzony poziom neurohormonównie odzyskuje swojej równowagi bezleków – wyjaśnia psychiatra.

Najlepsze rezultaty w leczeniu przynosi współpraca pacjenta z psychologiem i psychiatrą. Bardzo często jest tak, że osoby z objawami depresji nie zgłaszają się po pomoc i trwają w realnym cierpieniu. Uzyskanie pomocy zmieniłoby tę sytuację i samopoczucie chorego.

– Życie mamy tylko jedno i nie warto tracić go na cierpienie spowodowane depresją. Warto żyć pełnią życia i dawać z siebie tyle, ile możemy a nie tyle, na ile pozwala nam w danej chwili epizod depresyjny – radzi dr Drożdżal-Kolubczyńska.

Bardzo często jest tak, że pacjenci, którzy nigdy nie doświadczyli leczenia psychiatrycznego, boją się przyjmowania leków przeciwdepresyjnych – często jest to uwarunkowane stereotypami na temat ich „otumaniającego” działania. To jednak nieprawda.

 Jak zapewnia nas dr Drożdżal-Kolubczyńska, aktualnie leki nowszej generacji pozwalająna normalne funkcjonowanie nawet w pracy. Zaznacza też, że leki przeciwdepresyjne nie działają od razu, najczęściej po dwóch, trzech, a czasami po sześciu tygodniach. Po tym czasie pacjent odczuwa jedynie pozytywne działanie leku.

– Leki należy brać przez minimum trzy do sześciu miesięcy i odstawić. Natomiast są osoby cierpiące na tzw. zaburzenia depresyjne nawracające. By zapobiegać nawrotom, korzystniej jest przyjmować leki, niż narażać się na kolejny nawrót epizodu depresyjnego – wyjaśnia. – Zdarzają się takie sytuacje, że ludzie biorą tego rodzaju leki nawet przez całe życie.

Przyjmowanie leków nie jest tylko po to, by poczuć się lepiej czy odzyskać pewność siebie. Farmakoterapia może uchronić nas przed takimi zdarzeniami, jak utrata pracy, utrata więzi, a nawet zapobiec podjęciu próby samobójczej.

 Zdarza się, że z powodu ciągłego stresu, niemożliwego do wytrzymania, lub w ostrych zaburzeniach psychicznych ludzie decydują się targnąć na własne życie. Najczęściej są to osoby cierpiące na depresję, alkoholizm, schizofrenię. 

Różne badania mówią o tym, że między 50 a 90 proc. ludzi, którzy targnęli się na własne życie, mieli zaburzenia psychiczne. Jednak nie wszyscy samobójcy cierpią na takie choroby. Czasami jest to czyn podyktowany świadomym, racjonalnym wyborem, oceną bilansu życiowego.

W Polsce wskaźniki samobójstw są bardzo wysokie, a 2/3 z nich popełniają mężczyźni (u kobiet częściejstwierdza się depresję). Opierając się na przeprowadzonych w Europie badaniach, można stwierdzić, że przedwczesna umieralność jest wynikiem zestresowanego społeczeństwa.

– Często słyszę pytanie: czy depresja może być dziedziczna? Otóż nie ma jednego genu odpowiadającego za występowanie depresji. Duże znaczenie mają uwarunkowania społeczne, kwestia wychowania czy kumulacja niekorzystnych czynników. 

Zdarza się jednak, że rodzic chorujący na depresję czy zaburzenia lękowe przyprowadza do lekarza dziecko z podobnymi objawami – podsumowuje psychiatra z Cedromedu. 

Czynniki ryzyka 
samobójstwa:

• pora roku (wczesna wiosna i jesień)

• początek tygodnia

• płeć męska i wiek powyżej 45 lat

• rozstanie – rozwód lub śmierć partnera

• utrata pracy

• przewlekłe lub nieuleczalne choroby

• uprzednie samobójstwo w rodzinie

• współistnienie ciężkiej choroby psychicznej

• nałogi

• poważne zaburzenia osobowości

Najczęściej 
wysyłane sygnały o samobójstwie:

• inicjowanie wypowiedzi typu: lepiej byłoby wam beze mnie, lepiej byłoby ze sobą skończyć

• zbieranie leków lub gromadzenie środków chemicznych

• zdobycie sznura lub ostregonarzędzia

• oglądanie miejsc uchodzących za dogodne do samobójstwa

• napisanie testamentu i pożegnalnych listów

• wydawanie zarządzeń dotyczących majątku

• nieoczekiwane wizyty u bliskich osób sprawiające wrażenie żegnania się

• częste kontakty z duszpasterzem

• nagłe izolowanie się od otoczenia

• rozważania o śmierci, rozmowy o grobach itp.

• rozdawanie swoich rzeczy, oddawanie psów, kotów

Zespół presuicydalny charakterystyczne zachowania 
osoby mającej zamiar 
popełnić samobójstwo:

• przeżywanie głównie niepokoju i lęku

• zagrożenie, poczucie mniejszej wartości i niewydolności prowadzącej do rezygnacji

• kierowanie agresji w swoją stronę

• ucieczka od realnych problemów w fantazjowanie na temat śmierci i snucie planów samobójczych

Masza Lachowska

Artykuł ukazał się w „WW” 21 października 2016 roku.

Thumb marusia

Masza Lachowska

3 miesiące temu 9