Mieszkańcy Kawęczyna i okolicznych wsi usiłują nie dopuścić, by w okolicy ich domów powstała gigantyczna ferma kur

Pierwszą bitwę z lokalnym przedsiębiorcą, który usiłuje wybudować w bezpośrednim sąsiedztwie domów aż 20 kurników na ponad milion kurczaków, mieszkańcy Kawęczyna wygrali. Teraz rozpoczęli kolejną gdyż Rajmund Gąsiorek powrócił do swoich planów.

aktualności 3 miesiące temu 53

W piątek odbyło się w Marzeninie zebranie, podczas którego mieszkańcy po raz kolejny powiedzieli głośno „NIE” dla tej inwestycji.

– Będziemy działać legalnie i nielegalnie, ale nie pozwolimy, by ta ferma powstała – mówił mieszkaniec Gulczewa.

W spotkaniu uczestniczył także wiceburmistrz Karol Nowak, który tłumaczył dlaczego nie opracowano jeszcze miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który uniemożliwiłby tego typu inwestycje na tym terenie. 

Obecny był także poseł Zbigniew Dolata (PiS), który zdradził, że o działaniach R. Gąsiorka poinformował już Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Na zebraniu zabrakło starosty Dionizego Jaśniewicza, którego mieszkańcy uważają za głównego winowajcę obecnej sytuacji. O to dlaczego zarząd powiatu nie uzgodnił miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zapytaliśmy go po czwartkowym spotkaniu w Gozdowie.

Więcej na ten temat będzie można przeczytać w najbliższym wydaniu „WW”. 

Thumb zrzut ekranu 2016 12 30 o 12.21.24

Dorota Tomaszewska

3 miesiące temu 53