Lobbowanie w Strasburgu

W tym tygodniu miałem okazję przyjrzenia się z bliska, jak powstaje europejskie prawo. 

Moim zdaniem 3 miesiące temu 6

Byłem w Strasburgu, gdzie w Parlamencie Europejskim wydawcy europejscy zorganizowali konferencję na temat wprowadzenia praw pokrewnych na materiały prasowe (sprawozdanie ukaże się za tydzień). Odbyłem kilkanaście spotkań z europarlamentarzystami z kilku krajów. 

Celem tych spotkań w wąskim gronie (grupki po 6-7 osób) było lobbowanie na rzecz wprowadzenia zmian w prawie regulującym publikowanie informacji w dobie cyfrowej. Chodzi o to, że dzisiaj wydawcy i autorzy materiałów prasowych są codziennie okradani przez gigantów technologicznych (internetowych), którzy zarabiają krocie na wykorzystaniu ich pracy, nie ponosząc w zasadzie żadnych kosztów, nie płacąc za nic. 

Szczegóły za tydzień, ale już teraz powiem coś, co mną wstrząsnęło: polski premier jako jedyny, kiedy przyjeżdża do PE, spotyka się tylko z europosłami PiS-u. Klub Polski europosłów rozwiązano – co to oznacza? Ano to, że nic nie możemy tam ugrać dla siebie, bo jak to zrobić, skoro nie potrafimy się porozumieć między sobą?

Waldemar Śliwczyński

redaktor naczelny „WW”

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

3 miesiące temu 6