Las goi się powoli. Minęły dwa lata od nawałnicy stulecia

Dwa lata minęły od pamiętnego huraganu. Gdy w powiecie wrzesińskim ktoś mówi o „tej nawałnicy”, każdy wie, że chodzi o burzę z 11 sierpnia 2017 r.

aktualności 21:36 11-08-20193 1

Choć szczęśliwie obyło się bez ofiar, krajobraz naszych okolic zmienił się wtedy na długie lata. Ucierpiały 654 budynki, ale najbardziej dotkliwe okazały się zniszczenia lasów. Sprawdziliśmy, jak nadleśnictwo Czerniejewo radzi sobie ze zniszczeniami dwa lata od kataklizmu.

– Łączna powierzchnia wszystkich szkód, bez podziału na stopień uszkodzenia, wynosi obecnie 1848 ha – informuje Hubert Kaczmarek, specjalista ds. ochrony lasu i edukacji przyrodniczo-leśnej. – Oznacza to, że mimo niewielkiego wzrostu w dalszym ciągu możemy mówić o zniszczeniach na obszarze około 13 proc. powierzchni leśnej nadleśnictwa. Najbardziej zniszczonych terenów, wymagających całkowitego odnowienia, udało się zaewidencjonować około 710 ha.

Na ukończeniu są już natomiast prace w obrębie zniszczonych obszarów. Do 31 lipca 2019 r. udało się uprzątnąć i zagospodarować 97 proc., czyli 194 460 m³ drewna. Nie wiadomo jednak, jaki będzie los drzew, które wciąż rosną na uszkodzonym obszarze.

– Obserwujemy silne osłabienie drzew. Nie chciałbym jednak prorokować odnośnie dalszego ich losu, wiele bowiem zależy od tego, jak zareagują na panującą obecnie suszę, która daje się we znaki na terenie całego nadleśnictwa, nawet poza obszarem klęski – wyjaśnia Hubert Kaczmarek. – Obecnie prowadzone są intensywne prace z zakresu hodowli lasu, czyli sadzenie drzew na zniszczonych powierzchniach oraz pielęgnowanie już posadzonych. Dotychczas udało się posadzić prawie 170 ha lasu. Z uwagi na biologię drzew – sadzenie powinno odbywać się wiosną lub jesienią – aktualnie prowadzone są prace przygotowawcze polegające na rozdrabnianiu pozostałości gałęzi w obrębie już uprzątniętych powierzchni – dodaje specjalista.

I choć prace posuwają się naprzód, to blizny po nawałnicy zostaną z nami na długo. Lasy w pełni sił zobaczą dopiero przyszłe pokolenia. 

– Trudno wyznaczyć konkretny termin zakończenia prac. Uzależnione jest to od wielu czynników – tłumaczy H. Kaczmarek.

Należy zaznaczyć, że nawet po posadzeniu drzew na zniszczonych powierzchniach pozostanie jeszcze do wykonania wiele prac z zakresu pielęgnowania już odnowionych fragmentów, co może zająć całe dziesięciolecia.

Thumb anna tess go%c5%82embiowska fot idzikowski 1

Anna Tess Gołębiowska

21:36 11-08-2019