Łańcuszek dobra. Społeczność lokalna zjednoczona w ratowaniu życia gołębia

Kilka osób zaangażowało się w ratowanie życia gołębia. Ich serdeczność wzruszyła naszego czytelnika, który jako pierwszy zauważył zwierzę.

na sygnale 10:40 02-08-20194 5
– Dzisiaj z córką spotkaliśmy krąg życzliwych ludzi. Chcielibyśmy im podziękować – napisał do nas Marek Urbański, po czym opowiedział, co się wydarzyło.

W środę mężczyzna w czasie spaceru z córką Mają odkrył, że na wysokości około 15 metrów pod opierzeniem rynny utknął gołąb. Ich uwagę zwróciło to, że poszkodowanemu zwierzęciu wyraźnie próbował pomóc... inny gołąb. 

– Wisiał tak powieszony za szyję kilka godzin. Gdy go zobaczyliśmy, wydawał się martwy, jednak okazało się, że jeszcze walczy o oddech. Pojechaliśmy do Straży Miejskiej zapytać czy coś mogą zrobić. Wątpiłem czy komuś będzie się chciało ruszyć sprawę, ale Maja i jej oczy, jak u kota ze Shreka, czynią cuda!

Strażniczki miejskie zawiadomiły komendanta, a ten z kolei swojego kolegę po fachu, ale ze straży pożarnej.

– I za pięć minut wielgaśny wóz na sygnale był na miejscu! – relacjonuje pan Marek.

Interwencja straży spowodowała wprawdzie zatrzymanie ruchu w centrum, ale odprowadzany czujnym wzrokiem tłumu gapiów strażak zniósł ledwie żywego gołębia. Straż miejska tymczasem zawiadomiła wrzesińskie schronisko, którego pracownik pojawił się na miejscu, żeby zaopiekować się ptakiem.

– Można? Można! – pointuje Marek Urbański.
Gołąb miał szczęście, fot. Marek Urbański
Akcja ratunkowa, fot. Marek Urbański
Akcja ratunkowa, fot. Marek Urbański
Akcja ratunkowa, fot. Marek Urbański
Akcja ratunkowa, fot. Marek Urbański
Akcja ratunkowa, fot. Marek Urbański

Thumb anna tess go%c5%82embiowska fot idzikowski 1

Anna Tess Gołębiowska

10:40 02-08-2019