Koncert pomarańczowych. Stal Nysa zbita w pierwszym meczu play-off

Wrześnianie wygrali pierwszy, sobotni pojedynek play-off. Wygrali w stylu, o którym wcześniej tylko marzyliśmy. W niedzielę muszą zrobić drugi krok.

siatkówka 4 miesiące temu 9
Kibice Stali przyjechali w 30 osób i hołdowali piłkarskiemu dopingowi

Poziom gry, ale też atmosfera uczyniły z meczu prawdziwe widowisko. Obok siatkarzy rywalizowały też fankluby obu zespołów.

Wrzesiński fanklub był równie głośny, choć klasyczny w swym dopingu

Na rozgrzewce przed meczem pojawili się wszyscy wcześniej kontuzjowani zawodnicy obu ekip. Ostatecznie dwóch jedynie blefowało, że wejdą na boisko. Kwadratu nie opuścili i Marcin Iglewski, i Arkadiusz Olczyk.

Marcin Iglewski po długiej przerwie ponownie w siatkarskim stroju

W pierwszym secie prowadzenie zmieniało się kilkakrotnie. Losy tej partii rozstrzygnęli nasi środkowi. Wojciech Kaźmierczak najpierw skończył kontrę, by po chwili zabić piłkę przechodzącą. Punktową zagrywkę zaserwował Jędrzej Maćkowiak i APP Krispol wyszedł na pierwsze trzypunktowe prowadzenie (19:6). Przewagę tę już tylko powiększał do końca odsłony.

Blok był mocną stroną pomarańczowych, głównie za sprawą naszych środkowych

W drugim secie długo pilnowaliśmy dwupunktowej przewagi. Po pajpie Mateusza Jasińskiego powiększyliśmy ją do czerech oczek (14:10) i goście z Nysy nie potrafili już jej zmniejszyć. Partię kiwką za blok skończył z lewego skrzydła Damian Dobosz.

Bohaterowie pojedynku mieli powody do zadowolenia

Losy meczu rozstrzygnęły się w trzeciej odsłonie stosunkowo wcześnie. Przy stanie 7:5 Maćkowiak dwa razy z rzędu złapał rywali identycznym blokiem, a Patryk Napiórkowski zaserwował dwa asy. Na przestrzeni 12 piłek zdobyliśmy 10 punktów i było po sprawie. Zaszczytu skończenia potyczki dostąpił Dobosz.

Kibice chwilę wytchnienia mięli jedynie w czasie przerw między setami

MVP meczu kibice wybrali Michała Wronieckiego. Przyjęcie faktycznie było bardzo dobre i Krzysztof Antosik mógł zamienić je na grę ze środkowymi. A ci w sobotę grali na fantastycznym procencie, dodając do tego i bloki, i zagrywki. Zresztą nie było w zespole słabszego punktu. Wszyscy wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności.

- Czy to był najlepszy nasz mecz? Hmm… Najważniejsze, że wygraliśmy. Potrzebne są jeszcze dwa nasze zwycięstwa i wówczas będziemy zadowoleni – nie dał się sprowokować do hurraoptymistycznej wypowiedzi trener Marian Kardas.

I mecz play-off: APP Krispol – Stal Nysa 3:0 (18, 21, 18)

I set: 4:2, 8:7, 12:10, 15:16, 20:17, 25:18

II set: 4:2, 8:4, 12:10, 16:12, 20:16, 25:21

III set: 2:4, 8:5, 12:6, 16:8, 20:11, 25:18

APP Krispol: Napiórkowski, Antosik, Jasiński, Dobosz, Kaźmierczak, Maćkowiak i Wroniecki (libero) oraz Pachocki, Narowski, Brzóstowicz

Niedziela, 25 lutego

I runda play-off, hala ul. Słowackiego

17.00 APP Krispol – Stal Nysa

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

4 miesiące temu 9