Kolejne zwycięstwo Victorii. Wrześnianie w końcówce meczu ogrywają Kanię Gostyń

Chociaż Kania Gostyń do potentatów ligowych nie należy sobotni mecz dla wrześnian okazał się trudną przeprawą. W szeregach Victorii kolejne szanse otrzymali zmiennicy.

piłka nożna 3 miesiące temu 0

Od początku spotkania okazało się, że skazani na spadek z ligi piłkarze z Gostynia postanowili ambitnie walczyć. Gracze Victorii częściej znajdowali się przy piłce, wymieniali większą ilość podań, ale niewiele z tego wynikało. Do przerwy sytuacji bramkowych nie było prawie wcale. Gospodarze tylko raz w 31. min zagrozili bramce strzeżonej przez Tobiasza Nowickiego. Piłka po strzale z dystansu przeszła wtedy nieznacznie obok bramki wrześnian. Victoria swoją okazję bramkową wykorzystała natomiast w 38. min. Po dośrodkowaniu Mikołaja Jankowskiego z lewej strony boiska Bartosz Nowicki zgrał piłkę głową na 5. metr skąd Piotr Sarbinowski nie miał problemu z umieszczeniem jej w siatce.

Po przerwie zadowoleni z prowadzenia wrześnianie nie zamierzali forsować tempa. Wszystko dobrze się układało i było pod kontrolą Victorii do 70. min. Wtedy to po dwóch kolejnych błędach wrzesińskich obrońców zawodnik miejscowych trafieniem po krótkim rogu doprowadził do wyrównania. Niezadowoleni z takiego obrotu sprawy wrześnianie rzucili się do ataku, co miejscowym ułatwiło stwarzać zagrożenie po wyprowadzeniu kontry. Dwukrotnie Victorię od utraty gola ratowały interwencje Marcela Rembowicza. W 87. min wrześnianom udało się przechylić szalę zwycięstwa na własną korzyść. Po dośrodkowaniu Jacka Kopaniarza z rzutu wolnego najwyżej do piłki wyskoczył Paweł Lisiecki. Uderzona przez niego głową futbolówka trafiła w poprzeczkę wychodząc w pole. Skuteczną dobitką z bliska popisał się jednak w tym momencie Sarbinowski.

Victoria Września zagrała w składzie: T. Nowicki (46. Rembowicz) – Oczkowski, B. Nowicki, Lisiecki, Szczublewski – Juchacz (62. Kopaniarz), Krawczyński, Kruszyński, Matuszak - Jankowski (62. Łabędzki) – Sarbinowski

IV liga, Kania Gostyń – Victoria Września 1:2 (0:1)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

3 miesiące temu 0