Jak żyje się z ASF-em? Spotkanie rolników w Gutowie Wielkim

Dzisiaj (13 stycznia) w Gutowie Wielkim spotkali się producenci trzody chlewnej odbyła się prelekcja na temat ASF-u. O życiu rolnika w strefie zakażonej opowiadał Andrzej Waszczuk z województwa lubelskiego.

rolnictwo 16:34 13-01-20202 7

Afrykański pomór świń (ASF) staje się realnym zagrożeniem dla wrzesińskich rolników. Dlatego Grupy Producenckie i AgroUnia zorganizowały spotkanie z Andrzejem Waszczukiem, którego gospodarstwo znajdowało się w tzw. strefie zagrożonej.

Prelegent zwracał uwagę producentom trzody zwłaszcza na zasady bioasekuracji. – Gdy lekarz weterynarii stwierdzi rażące uchybiania w bioasekuracji, skutkuje to brakiem wypłaty odszkodowań – mówił Andrzej Waszczuk.

Rolnik opowiadał jak wygląda w praktyce walka z ASF-em, jakie wtedy gospodarzy spotykają trudności. Jak poradzić sobie z formalnościami.

Zwracał uwagę, że ASF z roku na rok rozprzestrzenia się coraz szybciej i dotyka coraz więcej gospodarstw. Ale też mniej gospodarstw otrzymuje odszkodowania od państwa z tytułu szkód poczynionych przez zarazę. Przewiduje, że choroba dotrze do nas w czerwcu, ponieważ afrykański pomór świński rozwija się błyskawicznie w wysokich temperaturach.

– Bioasekuracja musi być dla rolników jaśniejsza. To na pewno byłoby rolnikom łatwiej. Jest tutaj wiele absurdalnych rzeczy, sprzecznych z logiką. W większych gospodarstwach jest większa świadomość, a w mniejszych gospodarstwach pewnych warunków bioasekuracji nie da się spełnić ze względów technicznych – powiedział nam Andrzej Waszczuk.

– Jest chory dziki, następnie jest ognisko chorych świń. Raczej nigdy się nie zdarzało, że ASF pojawiał się znikąd. Dzik jest nosicielem, bez ograniczenie dzików nie ma szans na powstrzymanie choroby – dodał działacz AgroUnii.


Więcej na ten temat w piątkowym wydaniu „Wiadomości Wrzesińskich”.

Thumb ww biernat

Filip Biernat

16:34 13-01-2020