Hala spowita w ciemnościach. Osłabieni wrześnianie łatwo odprawili sanoczan

Nasi siatkarze przerwali krótką serię porażek. Po środowym meczu, dwukrotnie przerywanym z powodu awarii oświetlenia, dopisali sobie trzy punkty. Rywale z Sanoka prześcigali się w podawaniu pomocnej dłoni.

siatkówka 9 dni temu 0

Pomarańczowi do meczu przystąpili bez dwóch kontuzjowanych na jednym treningu zawodników. Marcin Iglewski uszkodził palec dłoni, a Marek Pachocki podkręcił staw skokowy. W efekcie pojedynek z TSV był drugim w historii naszych występów w I lidze, w którym nie wystąpił rodowity wrześnianin.

Marcin Iglewski na trybunach. To obrazek niezwykle rzadki

Pierwszy set rozpoczął się od dwóch naszych bloków i dwóch punktowych zagrywek Krzysztofa Antosika. Wrześnianie szybko ustawili sobie rywala i kontrolowali wydarzenia do końca partii.

Wrzesiński blok wybił gościom z głowy nadzieje na punktową zdobycz

Po dwóch piłkach drugiej partii w hali zapanowały ciemności. Awaria, którą szybko udało się usunąć, nie wybiła wrześnian z uderzenia. Goście popełniali błąd za błędem, a w przerwach gdy ich unikali musieli przyjmować ciosy od Mateusza Jasińskiego. Nasz przyjmujący rozegrał bardzo dobre spotkanie i to w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Zadziwił kibiców dwoma rozegraniami, których nie powstydziliby się najlepsi specjaliści.

Mateusz Jasiński robił w środę za profesora

W końcówce tej odsłony raz jeszcze zgasło światło, ale i tym razem kilkuminutowa przerwa nie specjalnie pobudziła sanoczan. Owszem, w trzeciej partii prezentowali się nieco lepiej. Spore kłopoty mieliśmy z atakującym „z balkonu” Patrykiem Łabą, swego czasu przymierzanym do pomarańczowego składu. Goście wyszli nawet na dwupunktowe prowadzenie, ale na niewiele im to się zdało. Końcówka należała do APP Krispol.

MVP wybrano Krzysztofa Antosika.

Na trybunach tym razem zasiadło jedynie 200 kibiców. Ale wiadomo: środek tygodnia, padający deszcz, poniesiona ostatnio porażka i słabszy rywal.

Tym razem na trybunach można było znaleźć sporo wolnych miejsc

I liga: APP Krispol – TSV Sanok 3:0 (16, 16, 22)

I set: 4:0. 8:4, 12:7, 16:9, 20:10, 25:16

II set: 4:1, 8:5, 12:8, 1610, 20:13, 25:16

III set: 4:2, 6:8, 21:11, 16:15, 20:17, 25:22

APP Krispol: Napiórkowski, Antosik, Jasiński, Dobosz, Kaźmierczak, Maćkowiak i Wroniecki (libero) oraz Troczyński

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

9 dni temu 0