Futbol, sprawa życia i śmierci

Z powodu futbolu wybuchały już wojny. Na przykład między Salwadorem a Hondurasem w 1969. 

Moim zdaniem miesiąca temu 0

Honduras ponoć nie mógł pogodzić się z porażką w meczu eliminacyjnym do mistrzostw świata. Wszystko to pięknie opisał Ryszard Kapuściński, dlatego zapadło mi to w pamięć. Piłkarz Vida z Chorwacji, wrzeszcząc „Chwała Ukrainie”, a wcześniej Szwajcarzy Shaqiri i Xhaka, pokazując albańskiego dwugłowego orła w meczu z Serbią, igrają z ogniem. 

I tutaj zacytowałbym klasyka filmowego: „Krwi ci potrzeba, skurwysynu”. W sporcie powinno być jak najmniej polityki i ideologii. Przecież FIFA i federacje piłkarskie walczą z rasizmem, szowinizmem i nazizmem na boisku i trybunach. Niech to będzie rywalizacja sportowa, a nie walka na śmierć i życie. 

Ale wiem, wiem, o historii ciężko zapomnieć. Dlatego tak pięknie dopingowaliśmy Chorwatów, aby wyeliminowali Rosjan, a wręcz pokochaliśmy ich po wyeliminowaniu zadufanych w sobie Anglików. Nasz faworyt jest tylko jeden. Mam tylko do Was jedną prośbę: przy niedzielnym finale z Francją nie wspomagajcie naszych braci Słowian dopingiem z okrzykiem: „Bij Murzyna”!

Filip Biernat

dziennikarz „Wiadomości Wrzesińskich”

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

miesiąca temu 0