Dziewczyny nie sprostały liderkom. Orlik w strefie medalowej

Siatkarki trzecioligowego Orlika Miłosław przegrały we własnej hali mecz z liderem z Szamotuł. W czwartkowy wieczór emocji nie było tylko w pierwszym secie.

siatkówka 12:16 17-01-20200 0

Przyjazd Szamotulanina i zapowiedź meczu na szczycie zgromadził na trybunach miłosławskiej hali sporo kibiców. Nie zabrakło też fanów żeńskiej siatkówki z Wrześni. Choć gospodynie przegrały, po meczu nie było widać zawiedzionych obserwatorów.

Z biegiem meczu trybuny zaczęły się wypełniać. W drugim secie naliczyliśmy 130 fanów

W pierwszej odsłonie mało co wychodziło dziewczynom z Orlika. Presja prestiżowego pojedynku nieco sparaliżowała ich działania. Zbyt dużo było własnych błędów, szczególnie przy odbiorze zagrywki.

Rywalki miały w składzie bardzo dobrą rozgrywającą, która ułatwiała swoim koleżankom ataki ze skrzydeł

W drugiej partii było już znacznie lepiej. Ba, po punktowych zagrywkach Darii Włodarczak, Orlik wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (14:12). Rywali wyrównały już na 16:16, a potem – wykorzystując swoje nieprzeciętne warunki fizyczne – szybko zdobyły bezpieczną przewagę.

Aleksandra Walkowiak (z lewej) to najbardziej doświadczona nasza siatkarka

Trzeci set rozpoczął się w najlepszy dla gospodarzy możliwy sposób. Po blokach Aleksandry Walkowiak i Igi Sroki, asie Justyny Banaszak oraz błędzie drugiej rozgrywającej Szamotulanina Orlik prowadził już 7:0. Niestety, ta olbrzymia przewaga stopniowo topniała, a w połowie partii to przeciwnik przejął inicjatywę. Trzeba było pogodzić się z przegraną do zera.

Paulina Kozłowska potrafiła "zmierzyć" blok rywalek

Orlik to mieszanka rutyny z młodością. W drużynie obok najbardziej doświadczonych Walkowiak, Banaszak i Ewy Droździk grają też nastolatki. W czwartek najlepiej zaprezentowała się Paulina Kozłowska, na barkach której spoczął ciężar zdobywania punktów.

Roman Chojnacki w nietypowej pozycji rozrysowuje ustawienia

- Porażkę mieliśmy wkalkulowaną w nasze wyliczenia. Szamotulanka to wysoki i bardzo dobry zespół. Nam brakuje do awansu do półfinałów zaledwie dwóch punktów. Nie spodziewałem się, byśmy zdobyli je właśnie dzisiaj. Dziewczyny chciały się pokazać, liczyły, że coś urwą choćby dlatego, że w Szamotułach jeden setach przegraliśmy na przewagi. Nie wyszło, ale porażka z taką ekipą ujmy nie przynosi. W drugim i trzecim secie dziewczyny pokazały, że potrafią dobrze grać w siatkówkę – przekonywał trener Orlika Roman Chojnacki.

III liga: Orlik Miłosław – Szamotulanka Szamotuły 0:3 (16:25, 21:25, 22:25)

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

12:16 17-01-2020