Decyzja o odejściu należała do niego. „Stop” powiedział organizm

„Nauczycielem się jest, a dyrektorem bywa” - mówi Zbigniew Dzierżyński, który za kilka miesięcy zamieni gabinet dyrektorski na salę lekcyjną.

oświata 13:11 07-03-20205 9

„WW”: Domyśla się pan, jakie będzie moje pierwsze pytanie?

ZBIGNIEW DZIERŻYŃSKI: - Tak i muszę przyznać, że słyszę je zawsze, gdy ludzie dowiadują się, że złożyłem wniosek do urzędu gminy o skrócenie kadencji.

I co pan wtedy odpowiada? Dlaczego pan zrezygnował?

Wszystkim to samo. zdrowie jest najważniejsze. Dyrektor szkoły musi zmagać się z niezwykle wieloma zadaniami, a trzeba zaznaczyć, że „jedynka” jest jedną z największych szkół podstawowych w województwie wielkopolskim. Uczęszcza do niej obecnie 917 uczniów, pracuje tu ponad 100 osób. Są klasy integracyjne, sportowe, kuchnia gotuje dziennie ponad pół tysiąca obiadów. Proszę mi wierzyć - nie brakuje problemów.

Ale przez 23 lata dawał pan radę. Naprawdę nie mógł już pan dotrwać do końca kadencji, do 31 sierpnia 2022 roku?

Decyzję o odejściu podjąłem o dwa lata za późno. Gdybym mógł cofnąć czas, to nie wystartowałbym już dwa lata temu w konkursie. Kiedy trwała rozbudowa szkoły - a odpowiedzialność dyrektora jest gigantyczna - miałem silne bóle klatki piersiowej i głowy, do tego bardzo wysokie ciśnienie. Chodziłem po lekarzach, bo obawiałem się zawału. Okazało się, że mam silną nerwicę.

Zbigniewa Dzierżyńskiego zastąpi Arleta Nowak

Wiele osób szuka w pana decyzji drugiego dna. Do naszej redakcji dotarły sygnały, że rezygnacja została na panu wymuszona, bo był pan mało zaangażowany w życie szkoły. Inni twierdzą, że jest pan skonfliktowany z nauczycielami.

I do mnie dotarły te plotki. Nie wiem kto i w jakim celu je rozpowiada. Oczywiście nie jest tak, że wszyscy nauczyciele za mną przepadają, bo potrafię powiedzieć, co mi się nie podoba. Kilku osobom też zapewne podpadłem tym, że podczas ostatniego strajku powiedziałem, że dla nauczycieli najważniejsze powinno być dobro ucznia. Strajk podczas egzaminów był błędem, jednak w całej tej sprawie pogubił się Związek Nauczycielstwa Polskiego, a nie nauczyciele. Reasumując: nikt mnie nie zmusił do złożenia rezygnacji. „Stop” powiedział mój organizm.

Co będzie pan robił od 1 września?

Pozostanę w szkole jako nauczyciel wiedzy o społeczeństwie czy wychowania fizycznego. Zawsze mówiłem, że nauczycielem się jest, a dyrektorem bywa.

Ankieta

Jak oceniasz pracę Zbigniewa Dzierżyńskiego na stanowisku dyrektora SSP nr 1?

I będzie pan patrzył nowemu dyrektorowi na ręce?

Nie. Zadeklaruję mu swoje wsparcie, pomoc. Nie ukrywam, że chciałbym za dwa lata przejść na świadczenie kompensacyjne. Do pełnej emerytury brakuje mi około ośmiu lat. Mam 57 lat.

Ile będzie pan zarabiać jako nauczyciel?

Jeśli będę mieć tzw. goły etat, to dostanę około 2500 zł mniej do ręki. Prawda jest jednak taka, że nauczycieli brakuje i są tacy, którzy pracują np. na półtora etatu. Wtedy moja pensja zmniejszy się o kilkaset złotych. Pieniądze nie są jednak dla mnie najważniejsze. 

Thumb 64861016 2494978670553670 5517157221407916032 o

Łukasz Różański

13:11 07-03-2020