Czym jest grypa, jak jej unikać, a jak leczyć? Radzi lekarz Andrzej Paciorkowski

Lekarz Andrzej Paciorkowski z nekielskiej przychodni Amicor, partner Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, mówi o chorobie, grupach ryzyka, powikłaniach i leczeniu.

wywiad 4 miesiące temu 0

Co to jest grypa i jak się można zarazić?

To ostra, wirusowa i – dodajmy – bardzo zaraźliwa choroba. Mamy trzy główne typy wirusów grypy: A, B i C. Wtedy, kiedy pojawi się w środowisku, mówimy o epidemii. Zarazić się można najczęściej drogą kontaktową, kropelkową. Wystarczy, że oddychamy, wirusy znajdują się w parze wodnej. Podobnie jak ktoś kichnie albo kaszlnie, wtedy jeszcze więcej tych kropelek wydziela się z układu oddechowego. W tych kropelkach zawieszone są wirusy, które przechodzą na kolejnego człowieka. Ryzyko zakażenia jest szczególnie wysokie w skupiskach ludzkich, np. w przedszkolach, szkołach, zakładach pracy, ale także w sklepach, pociągach, przychodniach, itp. Stąd apel lekarzy – czy prośba – by w przychodniach były tylko osoby potrzebujące. W Nekli jestem szczególnie uczulony na sytuacje: „Idę do przychodni, to wezmę wnuka, tak po drodze, bo się opiekuję”. Przychodnia to nie jest miejsce do spacerów z dziećmi czy z wnukami, które są zdrowe. Poza tym zawsze liczmy się z tym, że są tam osoby zainfekowane czy chore. Unikajmy tych skupisk.

Jakie są objawy grypy?

Najczęściej jest to ogólne złe samopoczucie. Ponadto brak łaknienia, ospałość i wysoka gorączka. Prawdziwa grypa jest przy temperaturze ponad 38 stopni. Ale jeżeli ktoś ma bardzo osłabiony organizm i choruje na wiele chorób, jest starszą osobą lub dzieckiem nieodpornym, to może nie wygenerować gorączki 38-40 stopni. Bo żeby organizm wygenerował gorączkę, musi mieć do tego energię. U osób bardzo osłabionych ta grypa może przebiec z niższą temperaturą.

Objawy uciążliwe to katar, ból gardła i kaszel, ale też biegunka, nudności czy wymioty. Każdy, kto miał porządnego wirusa, wie, że żyć się nie chce. Objawy pojawiają się nagle, z uczuciem silnego zmęczenia, i rozwijają się szybko. Pojawia się ogólne „rozbicie” i dreszcze oraz temperatura. Kaszel na początku najczęściej jest kaszlem suchym, dopiero po dołożeniu się bakterii do osłabionego organizmu staje się kaszlem mokrym. Kolejny objaw to ból głowy i często jadłowstręt, ale też charakterystyczne bóle mięśniowe. Bolą wszystkie kawałeczki kości i mięśni. Do tego dochodzą zawroty głowy i bóle brzucha. Czyli to, co każdy z nas pewnie kiedyś przeżył, ale to jest w bardzo nasilonej postaci. To obraz typowy dla wszystkich chorych na grypę.

O powikłaniach i grupach szczególnie narażonych na ryzyko zakażenia

Po prawdziwym wirusie grypy dochodzi, dużo częściej niż po innych wirusach, do poważnych powikłań. Główne to wtórne zapalenie bakteryjne, ale innym powikłaniem jest zaostrzenie chorób przewlekłych, które człowiek ma. Załóżmy, że jeśli pacjent bierze 5-6 leków, to jakoś ten organizm funkcjonuje, a jak do tego dołożymy temperaturę 38-40 stopni, to organizm przestaje funkcjonować. Bo on już i tak jest „ciągnięty” przez te leki. W układzie oddechowym najczęstszymi powikłaniami są: zapalenie oskrzeli, ale też wirusowe, a potem bakteryjne zapalenie płuc. Bardzo niepokoi nas wirusowe zapalenie mięśnia sercowego i osierdzia, ponadto zapalenie opon mózgowych i mózgu. Zapalenie mięśni szkieletowych i uszkodzenie tych mięśni powodują, że wydziela się na nich mioglobina. Ta mioglobina przechodzi w dużej ilości z krwią do nerek i powoduje zapalenia kłębuszków nerkowych, może powodować nieodwracalną niewydolność nerek.

Są jeszcze inne powikłania. Z powodu wysokiej gorączki u osób z padaczką mogą nasilić się napady padaczkowe. Powikłania to także choroby naczyniowe mózgu: miażdżyca w tętnicach mózgowych i domózgowych. Blaszki miażdżycowe stają się niestabilne, dochodzi do mikrozatorów i uszkodzeń mózgu. Jest także coś, co ciężko wytłumaczyć, ale po takich zapaleniach wirusowych dochodzi do ciężkich psychoz.

Osoby szczególnie narażone na ciężki przebieg i powikłania

Na szczególnie ciężki przebieg narażone są osoby powyżej 50. roku życia. Dlaczego powyżej 50., a nie 40. czy 60.?. Tak mówi statystyka, że ci powyżej pięćdziesiątki szczególnie ciężko przechodzą grypę. Ale także dorośli i dzieci z chorobami przewlekłymi układu oddechowego, jak astma, z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc oraz chorobami układu krążenia: niewydolnością serca, nerek, oraz osoby z chorobami wątroby. No i oczywiście, szczególnie ciężko grypę przechodzą cukrzycy. Wiemy, że przy wirusie grypy i temperaturze 39 stopni cukier jest często nie do opanowania ani lekami, ani insuliną.

Grypa wiąże się z nasileniem objawów i szczególne niebezpieczeństwo spowodowane jest, po pierwsze, grypą, a po drugie, zaostrzeniem stanu chorób przewlekłych występujących u pacjenta. Jak wynika ze statystyk w trakcie epidemii grypy znacznie wzrasta liczba osób kierowanych i leczonych w szpitalu, a także liczba zgonów.

Dodajmy, że młody, dobrze odżywiony i wypoczęty organizm radzi sobie z tym wirusem lepiej. Z kolei osoby palące papierosy gorzej znoszą grypę. Dlatego, że jest to czynnik, który negatywnie wpływa na drogi oddechowe Niektórzy moi pacjenci wiedzą, że jeżeli przychodzą do mnie z zapaleniem oskrzeli i płuc, to proszę, żeby chociaż w tym czasie nie palili papierosów. Tłumaczę to w ten sposób, że jak ktoś sobie skaleczy rękę, to nie posypuje tej ręki brudną ziemią i nie przyklepuje tego błotem, tylko stara się ją trzymać czystą i pod opatrunkiem. Niestety, wielu pacjentów, którzy kaszlą i plują, wrzuca w te oskrzela dym zawierający smołę i substancje szkodliwe.

Jak leczyć grypę?

W telewizji, prasie, radiu i internecie – wszędzie mamy dziesiątki reklam leków „przeciwgrypowych”. One tak są nazywane, ale tak naprawdę nie ma takich leków. To wszystko reklamowane leki jedynie łagodzą objawy. Podstawowym postępowaniem w grypie jest zapewnienie organizmowi maksymalnego odpoczynku, ponieważ z wirusem walczą mechanizmy odpornościowe organizmu. Czyli te wszystkie limfocyty, leukocyty, limfotieny i to, co się kojarzy z odpornością organizmu. Jeśli organizm jest w miarę wypoczęty i wyspany, nie zajmuje się pracą mięśni, nie zajmuje się pracą umysłową, a cała energia organizmu skierowana jest na te procesy obronne przeciwko wirusowi. Najlepsze, co możemy zrobić, to pozostanie w łóżku, w domu. I przyjmowanie dużej ilości płynów, żeby nie doszło do niewydolności nerek, mózgu czy serca.

Pacjentom podajemy leki, które poprawiają komfort leżenia, komfort życia, czyli obniżające temperaturę. Lekami bezpiecznymi są paracetamol w każdej postaci, ale też w dawkach, które opisuje się w badaniu, czyli do 3 gramów na dobę. Tabletka to jest 500 mg, więc na dobę można bezpiecznie wziąć 6 tabletek. Jeśli chodzi o inne przeciwgorączkowe, dosyć bezpieczne są wszystkie postacie ibuprofenu i ibufenu. Ale trzeba zwrócić uwagę na dawkę. Bezpieczna dawka to jest 2,4 grama. Te tabletki najczęściej są 200- lub 400-miligramowe, czyli do 6 tabletek można przyjąć. Maksymalnie przez 6-7 dni. Najskuteczniejsze są jednak, według mnie, szczepienia.

Notował Tomasz Małecki

W tym dziale publikujemy wyłącznie archiwalne materiały. Powyższy artykuł ukazał się w „Wiadomościach Wrzesińskich” 8 listopada 2013 roku.

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

4 miesiące temu 0