Coś się pali

Niewinne na pozór inwestycje okazać się mogą uciążliwe w codziennym życiu, dlatego naprawdę warto rozważać, jak konstruowane są miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego.

Moim zdaniem 25 dni temu 24

W gminie Nekla stanęła palarnia kawy. Temu, kto przejeżdża obok niej drogą krajową 92, spodobać się nawet może kilkusekundowy powiew aromatów z palarni, wszak zapach kawy – szczególnie o poranku – niejednego stawia na nogi. 

Jak jednak donoszą ci, którzy są narażeni na częstszą i dłuższą kontemplację tych zapachów, po dłuższej ekspozycji woń stawia na nogi z innego powodu: wydawać się zaczyna, że coś się pali i to niedaleko.

Oczywiście pali się kawa, ale wrażenie już nie jest takie przyjemne. Odczucie zapachu spalenizny utrwala się, bo zapach „wchodzi” w ubrania i tkaniny. Wyrzucany przez palarnię dym tworzy na jakiś czas siwą zasłonę zalegającą nad DK 92. Doświadczyć tego może każdy przejeżdżający kierowca. 

Albo kominy są zbyt niskie, albo może nie używa się do spalania spalin katalizatorów, które – wiadomo – są drogie, ale jednak powodują, że spala się więcej cząsteczek i dym jest mniej dla mieszkańców uciążliwy.

Hanna Mamzer

socjolog, prezes stowarzyszenia Czysta Nekla

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

25 dni temu 24