Tango o dziadku. Prezentujemy nagrodzone zdjęcia Karola Szymkowiaka

Prace Karola Szymkowiaka zostały docenione na Vintage Photo Festiwal w Bydgoszczy. Choć zgłoszenia nadesłało ponad stu innych fotografów, wrześnianin zajął drugie miejsce w konkursie Grand Prix.

kultura 09:38 18-10-20190 1

Karol Szymkowiak od lat jest kuratorem Kolekcji Wrzesińskiej, ale też sam zajmuje się fotografią. Opowiedział nam o swoim najnowszym cyklu. 

Czy mógłbyś opowiedzieć o samym festiwalu?

Vintage Photo Festiwal w Bydgoszczy ma charakter międzynarodowy. W tym roku, podczas piątej edycji festiwalu swoje prace prezentowali artyści m.in. z Japonii, Francji czy Rosji. Na konkurs Grand Prix, jak mówili na gali wręczenia nagród sami organizatorzy, wpłynęło ponad 100 zgłoszeń z całego Świata.

Czy miałeś okazję zapoznać się z pracami innych uczestników?

Jeśli chodzi o sekcję konkursową, czyli Grand Prix, to widziałem tylko prace nagrodzonych i wyróżnionych osób. Choć Grand Prix, jak i cały festiwal dotyczy fotografii analogowej, to pokazywane prace pokazują szerokie spektrum tej techniki, a także jej interakcje z technologią cyfrową. Takie podejście czyni go wyjątkowo interesującym i implikuje artystyczny dialog.

O czym opowiadał twój cykl?

Bohaterem mojego cyklu jest mój dziadek Władysław. Od dawna chciałem opowiedzieć o Nim za pomocą fotografii, ale przez długi czas nie byłem w stanie znaleźć odpowiedniego języka wizualnego, by przedstawić go we właściwy sposób.

Pasją mojego dziadka, od wczesnej młodości jest muzyka. Sam nauczył się gry na akordeonie, który stał się jego ulubionym instrumentem. Od tej pory grywał na imprezach, weselach, dancingach. W jego opowieściach z przeszłości niemal zawsze pojawia się muzyka. Jest ona tym, co buduje jego tożsamość. W dzieciństwie został inwalidą. Problemy z poruszaniem się były początkowo drobne i nie przeszkadzały zanadto w codziennym życiu. Jednak wraz z wiekiem objawy nasiliły się tak bardzo, że opuszczanie mieszkania stało się dla niego niemal niemożliwe. Z czasem, mieszkanie ze schronienia stało się jego więzieniem.

Nie chciałem pokazywać dziadka wyłącznie, na tym etapie życia, bo wiedziałem, że ten obraz nie pokaże jego prawdziwego oblicza. Biorąc do ręki aparat, sięgnąłem też równocześnie do szuflady dziadka, w której znajdowały się fotografie i stare nuty.

Czy cykl ma też uniwersalne przesłanie?

To tak naprawdę cykl o wspomnieniach. Zbieramy je przez całe życie. Kumulują w sobie czas nasycony emocjami. Niekiedy przychodzi w życiu taki moment, gdy z różnych powodów tracimy okazję do zdobywania nowych wspomnień. Wówczas te, które zmagazynowaliśmy do tej pory, stają się przestrzenią, w której odtwarzając minione wydarzenia, prowadzimy niejako drugie życie. Jego jakość zależy wprost od ilości i jakości wspomnień, które zgromadzaliśmy do tej pory. Wydarzenia, które ukazane są w cyklu, rozgrywają się na dwóch poziomach, w dwóch przestrzeniach. W przestrzeni mieszkania i w przestrzeni wspomnień, które są w nim niejako uwięzione. Mieszkanie i znajdujące się w nim przedmioty stają się w tym przypadku tłem dla wspomnień. Wizualnym nośnikiem wspomnień są fotografie z archiwum Władysława.

Tytuł cyklu to tytuł jednego z tang, które znalazłem w starych nutach Władysława. „C'è sempre un tango” oznacza „zawsze jest tango” i odnosi się do wspomnień.

Najważniejszym przesłaniem cyklu jest zasadność dbania o ich jakość.

A jak wyglądał sam wernisaż?

Otwarcie festiwalu zgromadziło wielu widzów. Miałem okazję rozmawiać zarówno z widzami, jak i innymi artystami, czy też członkami konkursowego jury. Dla mnie bardzo ważne jest to, że odbierają oni mój cykl, a poprzez niego mojego dziadka, dokładnie tak jak ja to widzę, tak jak chciałem to pokazać. Z kilkoma osobami oglądaliśmy też książkę, która powstała do tego projektu. Tu również odbiór był bardzo pozytywny, mam więc nadzieję, że w przyszłości uda się ją wydać w nieco większym nakładzie. W tej chwili to selfpublishing, jedynie 10 egzemplarzy.  

***

Wernisaż, w czasie którego zaprezentowane zostały m.in. prace Karola Szymkowiaka, miał miejsce 11 października, a sam festiwal potrwa do 26 października. Jedną z fotografii tworzących cykl „C’è sempre un tango” będzie można zobaczyć także w Gnieźnie w ramach wystawy „Być może tak było”. Wernisaż już 22 października o 19.00 w Starym Ratuszu. 

Karol Szymkowiak na wernisażu, fot. Arkadiusz Wojtasiewicz
Wernisaż, fot. Arkadiusz Wojtasiewicz
Wernisaż, fot. Arkadiusz Wojtasiewicz
Publikacja festiwalowa, fot. Karol Szymkowiak
Karol Szymkowiak na wernisażu, fot. Agnieszka Zdziabek
Wystawa, fot. Karol Szymkowiak
Wystawa, fot. Karol Szymkowiak
Wystawa, fot. Karol Szymkowiak
Wystawa, fot. Karol Szymkowiak

Poniżej prezentujemy zwycięskie prace Karola Szymkowiaka.

Thumb anna tess go%c5%82embiowska fot idzikowski 1

Anna Tess Gołębiowska

09:38 18-10-2019