Barszcz nie chce nowego stadionu. Ważniejsze dla niego jest zrobienie „wejścia do chlewu”

Wiceprzewodniczący rady Romuald Barszcz jest przeciwny planom przebudowy Stadionu Miejskiego w Miłosławiu. – Mówienie o tej inwestycji jest „wyborczą kapuchą” – stwierdza.

samorząd 7 miesięcy temu 9

O planach prezesa Orlika Józefa Filipiaka wobec istniejącego stadionu jako pierwsi poinformowaliśmy trzy miesiące temu. Przypomnijmy, że zakładają one wybudowanie boiska treningowego i nowego boiska meczowego. Wokół tego ostatniego miałaby powstać bieżnia. Ponadto przewiduje się budowę skoczni do skoku w dal, nowej szatni i trybun. W okolicach stawu miałaby zaś powstać plaża, a w jej okolicy bar lub restauracja. Plan uwzględnia również budowę mola, a w przyszłości kąpieliska.

Ankieta

Co najbardziej podoba się w projekcie przebudowy stadionu?

Po publikacji artykułu na wspomniany temat wielu mieszkańców nie ukrywało, że wizja nowego stadionu bardzo im się podoba. Pozytywnie o niej wyrazili się również internauci portalu Wrzesnia.info.pl. Pomysłowi przyklasnęli również radni, którzy wygospodarowali w tegorocznym budżecie 18 000 zł na opracowanie dokumentacji technicznej. Jest ona podstawą do wnioskowania o unijne pieniądze na inwestycję.

Decyzja rady nie spodobała się Romualdowi Barszczowi (Razem dla Gminy Miłosław). Wiceprzewodniczący przypomniał koleżankom i kolegom, że początkowo mówiono, że dokumentacja ma kosztować 10 000 zł.

Romuald Barszcz i Maciej Jankowiak (RdGM)

– Nie znajduję żadnych pozytywnych rozwiązań dla realizacji tego planu, a stadion znam jak mało kto (R. Barszcz przez wiele lat był prezesem Orlika – przyp. red.). Jego przebudowa będzie kosztować kilka milionów złotych. Skąd weźmiemy pieniądze na wkład własny nawet w przypadku gdy uda się nam pozyskać dofinansowanie? – pytał na jednej z ostatnich komisji. – Mówienie o tej inwestycji jest „wyborczą kapuchą”. Powstanie projekt za niemałe pieniądze, który trafi do zamrażarki, a burmistrz nawet takiej nie ma w gabinecie – żartował.

Później stwierdził, że w pierwszej kolejności pieniądze powinny iść na utwardzanie dróg, bo – jak zaznaczył – „pół gminy tapla się błocie, a wejście do urzędu przypomina wejście do chlewu”.

– Nie będę podnosił ręki za czymś co nie jest realne. Rozbudowa stadionu to sprawa czysto hipotetyczna. Obecny stadion jest piękny. Po co to zmieniać? Ten obiekt jeść nie woła – zakończył swój wywód wiceprzewodniczący.

Ankieta

Czy w przyszłorocznym budżecie powinny się znaleźć środki na utwardzenie parkingu przed urzędem gminy?

– Rzadko się zgadzam z panem Romualdem ale w tej sprawie przyznaję mu rację. Mamy znacznie poważniejsza wydatki. Projekt stadionu ładnie wygląda, bo jest plaża i generalnie jest fajnie. Szkoda tych 18 000 zł – wtórował klubowemu koledze Grzegorz Wizła.

Krzysztof Tobolski i Grzegorz Wizła (RdGM)

Z przedmówcami nie zgodził się Piotr Tawiński (Porozumienie dla Gminy). Były prezes Orlika przypomniał, że nowy stadiom będzie służyć uczniom pobliskiej szkoły podstawowej.

– Dziwię się, że pan Barszcz mówi co mówi. Tak znakomitemu działaczowi sportowemu nie wypada takich rzeczy mówić – stwierdził.

Piotr Trawiński i Justyna Gorzelana (PdG)

Swoje trzy grosze dorzucił do dyskusji również burmistrz Zbigniew Skikiewicz, który opowiedział się za przebudową stadionu.

– Jak było rozdanie pierwszych środków unijnych to we wspomnianej zamrażarce mieliśmy 16 dokumentacji. Były one tam po to aby móc szybko przystąpić do ogłaszanych konkursów. Wiem, że opracowanie dokumentacji kosztuje. Bez nich nie można jednak niczego zrobić – mówił.

Hubert Gruszczyński i Zbigniew Skikiewicz

– Jeśli chcemy pozyskać dofinansowanie to musimy mieć projekt, plan. Bez tego ani rusz – dodała Hanna Spychała (Razem dla Gminy Miłosław).

Hanna Spychała i Robert Suchorski (RdGM)

W sumie cały projekt przebudowy stadionu, podzielony na dwa etapy, ma kosztować 75 000 zł. Kolejne środki mają się znaleźć przyszłorocznym budżecie.

– Od początku popierałem pomysł stadionu i będę to robić dalej. Nikt nie mówił, że jego modernizacja będzie za rok, dwa. Czy jest to „wyborcza kapucha”? W trakcie ostatniej kampanii słyszałem, że jest nią np. obiecywanie zrobienia „biedaczkowa”. Jak jest, każdy widzi. Pan Romuald ma prawo do swojej opinii – mówi Hubert Gruszczyński, przewodniczący rady, a zarazem wiceprezes Orlika ds. piłki siatkowej.  

Skarbnik gminy Alina Kociemba i radna Krystyna Dobroczyńska (PdG)
Miłosławskie urzędniczki: Monika Jarzembska, Wioleta Włodarczak i Urszula Kosmecka

Ankieta

Czy realizacja planu przebudowy stadionu zachęciłaby ludzi do uprawiania sportu?

Thumb 20170528 165212

Łukasz Różański

7 miesięcy temu 9