30 lat temu ukazał się pierwszy numer „Wiadomości Wrzesińskich”!

Świętujemy! Taki okrągły jubileusz zdarza się raz na 30 lat. Września 27 lutego 1990 i 27 lutego 2020 to jakby dwa różne miasta. Dla tych, którzy przyszli na świat 30 lat temu mamy prezenty.

aktualności 10:54 27-02-20208 25

„Wiadomości Wrzesińskie” powstały po to, żeby środowiska opozycyjne wobec władzy komunistycznej, czyli skupione wokół Solidarności, mogły przejąć władzę w mieście. I cel ten spełniły – Obywatelski Komitet Samorządowy z Celestynem Bachorzem na czele w wyborach w czerwcu 1990 zdobył prawie wszystkie mandaty radnych, a nowa rada miejska (wtedy obowiązywała inna ordynacja wyborcza) pierwszym powojennym niekomunistycznym burmistrzem Wrześni wybrała Celestyna Bachorza. 

Więcej o dziejach „Wiadomości Wrzesińskich” znajdziecie tutaj

Celestyn swój urząd sprawował przez 8 lat, po czym jego miejsce na 4 lata zajęła Maria Taciak z SLD. Począwszy od 2002 burmistrza wybieramy bezpośrednio i tutaj „WW” na burmistrza Wrześni wylansowały mało znanego wówczas radnego Unii Wrześnian  – Tomasza Kałużnego

Tak wyglądał pierwszy numer „Wiadomości Wrzesińskich” z 27.02.1990 – front...
...a tak tył. Został wydrukowany w drukarni Ryszarda Pakulskiego

Jako redaktor naczelny i wydawca tygodnika powtórzę to po raz nie wiem który, że zaangażowaliśmy się w kampanię wyborczą Tomasza Kałużnego, ponieważ chcieliśmy, żeby Września miała dobrego burmistrza. Nie dla korzyści własnych, a jeśli już, to mieliśmy nadzieję, że tak jak wszyscy mieszkańcy, skorzystamy na ogólnym rozwoju miasta, który – jak przypuszczaliśmy – zapewni nam burmistrz Kałużny. Pamiętam, że w tamtym czasie, gdzie nie poszedłem, na piłkę, czy do knajpy czy sklepu, różni ludzie mówili mi: „chłopie co ty robisz, czemu promujesz tego człowieka, kim on właściwie jest?!” Nie pomyliliśmy się! Kałużny okazał się fantastycznym burmistrzem, zwłaszcza w pierwszych kadencjach. Miasto ożyło na wielu polach, a ukoronowaniem rządów Tomasza Kałużnego i jego Unii Wrześnian stało się sprowadzenie do Wrześni fabryki Volkswagena. Nikt i nic nie odbierze naszemu burmistrzowi ogromnych zasług dla Wrześni.

Kiedy ogłoszono wyniki wyborów 2002 i okazało się, że wygrał je Tomasz Kałużny, jeszcze na bankiecie wyborczym powiedziałem Tomkowi mniej więcej tak: 

„cieszę się i gratuluję, wiem, że będziesz dobrym burmistrzem, ale jednocześnie pamiętaj, że będę pierwszym, który rzuci w ciebie kamieniem, jeśli zrobisz coś złego”.

Przez wiele lat nie było powodów do rzucania kamieniami, co najwyżej kamyczkami (i to robiliśmy), ale przyszedł nieszczęsny 2015, w którym okazało się, że burmistrz wraz z ówczesnym szefem komisji rewizyjnej, za gminne pieniądze doprowadzili sieć kanalizacyjną do swoich działek budowlanych w Słomowie. Mieliśmy na to „twarde” dowody i napisaliśmy o tym. Przy okazji niejako, okazało się, że organa skarbowe uznały obrót działkami budowlanymi burmistrza za wykraczające poza ramy zwykłego obrotu majątkiem osobistym i nazwały go działalnością gospodarczą, której osobom wybieranym na stanowiska w wyborach powszechnych prowadzić nie wolno. O tym też napisaliśmy. 

Tego było już za dużo. Tomasz Kałużny obraził się na mnie i na „Wiadomości Wrzesińskie”, przestał odpisywać na mejle i sms-y, uzyskiwanie jakichkolwiek informacji o pracy podlegających mu urzędników stało się prawdziwą męką. To bardzo przykra sytuacja. Szkoda, że burmistrz nie rozumie tego, jaką funkcję pełni niezależna prasa – oprócz głównej, czyli informowania o tym, co się dzieje, także patrzenie władzy na ręce. 

Relacjonując różne wydarzenia, opisując sprawy i problemy staramy się być obiektywni, nieuprzedzeni; przestrzegamy standardów dziennikarskich, etyki zawodowej. Potrafimy nie tylko krytykować, ale też chwalić. Nade wszystko, staramy się dostarczać Państwu co tydzień (a poprzez Wrzesnia.info.pl i inne kanały cyfrowe) rzetelnej wiedzy o wszystkim, co ważne w naszym powiecie. 

Zmagamy się oczywiście z kryzysem mediów tradycyjnych, unowocześniamy swój przekaz i szukamy bezustannie swojego miejsca w nowej, cyfrowej rzeczywistości. Nasi dziennikarze i inni pracownicy jeżdżą na liczne szkolenia i konferencje, cały czas uczymy się nowych technologii. Nie jesteśmy doskonali, zdajemy sobie z tego sprawę, tak jak wszyscy ludzie, czasem popełniamy błędy, ale jedno jest stałe – ciężko pracujemy dla Was, Drodzy Czytelnicy gazety i Użytkownicy naszych kanałów cyfrowych. Chcemy być blisko Waszych spraw, problemów, pomagać w ich rozwiązaniu.

Nie będziemy się teraz chwalić i mówić o wszystkich akcjach charytatywnych, o naszej wieloletniej działalności na polu kultury, sztuki. Jestem pewien, że bez „WW” Września i cały powiat, byłyby inne. Dziękujemy wszystkim – także byłym pracownikom, współpracownikom, reklamodawcom, kolporterom, ogłoszeniodawcom, Czytelnikom, userom – za te 30 lat. Nastawcie się proszę na kolejne 30-lecie. Obiecuję być z Wami nadal.

Thumb img035

Waldemar Śliwczyński

10:54 27-02-2020