1200 maseczek. Wkład wrześnianek w walkę z pandemią nowego koronawirusa

Wrześnianka postanowiła wspomóc lekarzy w ciężkich chwilach. Kupiła belę materiału i usiadła do pracy. Szybko znalazła pomocnice.

aktualności 03:12 24-03-20205 16

Decyzja o wsparciu dla szpitala była spontaniczna.

– Z mężem postanowiliśmy, że uszyjemy maseczki. Pojechaliśmy w sobotę rano do hurtowni, kupiliśmy całą belę bawełny, do tego gumki, nici, igły do maszyny – relacjonuje Joanna Dams. – Na Facebooku napisałam, że szukam pomocy do szycia. Zgłosiło się 7 dziewczyn. Od tego czasu non stop tniemy materiał i przygotowujemy komplety do szycia. Dziewczyny przyjeżdżają i odbierają gotowe elementy.
Córka i mąż Joanny Dams tną belę bawełny na części potrzebne do szycia maseczek

Z beli materiału uda się użyć łącznie 1200 maseczek. Joanna Dams chce je przekazać Szpitalowi Powiatowemu we Wrześni, a gdyby ten odmówił przyjęcia maseczek bez atestów, wrześnianka będzie szukać innych potrzebujących. Wiadomo na pewno, że maseczki nie są na sprzedaż, a wszyscy pracujący nad ich produkcją to wolontariusze.

– Przed kupnem materiału nie zadzwoniłam do szpitala. Poszłam na żywioł, bo wiem, że znajdzie się ktoś, komu te maseczki się przydadzą. Wszystko kupiliśmy z własnych funduszy, potraktowaliśmy jako swój patriotyczny obowiązek – opowiada Joanna Dams. – To nasz mały wkład w walkę z koronką!

Na pytanie, dlaczego zdecydowała się stworzyć małą krawiecką manufakturę, odpowiada prosto z mostu: – Bo zdałam sobie sprawę, że służba zdrowia jest w czarnej dupie! Zawsze udzielałam się lokalnie. W szkole córki byłam przez trzy lata przewodniczącą Rady Rodziców, organizowałam różne akcje, łaziłam po sponsorach. Działam z potrzeby serca, bo sprawa jest poważna, a ja mam duszę społecznika. Lubię pomagać. Mój mąż trochę marudzi, ale mnie wspiera i w miarę możliwości wykłada fundusze. Pomagamy na wiele sposobów: zbieramy rzeczy dla Domu Dziecka w Janikowie, przygotowujemy paczki na święta… Nie potrafię przejść obojętnie obok osoby potrzebującej, nawet obok kogoś pijanego leżącego w rowie, bo przecież alkoholizm to też choroba.

Łącznie powstanie 1200 maseczek, chyba że ktoś zasponsoruje więcej materiału

Przy maszynach praca wre, ale w tym tempie materiału szybko zabraknie. Gdyby ktoś zechciał ufundować więcej bawełny, może skontaktować się z Joanną Dams pod adresem pindrasia@onet.eu. Jak tylko znajdą się środki, społeczniczki przystąpią do dalszego szycia.

W tym momencie w akcję zaangażowane są Patrycja Wleczyk, Daria Kozłowska, Aneta Machowska, Agentka Rybicka, Magdalena Bąk, Katarzyna Nowikowska, Miriam Kozłowska, Agnieszka Szczecińska, Donata Hedrych oraz pracownice przedszkola Tęczowa Chatka. Kolejne osoby czekają w gotowości, a następne są cały czas mile widziane. 

***

AKTUALIZACJA: 24.03.2020

– Po publikacji artykułu o naszej akcji zgłosiło się trzech sponsorów materiału i kolejne osoby do szycia! Jest nas już 20, a jutro rano pierwsze 300 maseczek trafia do Szpitala Powiatowego we Wrześni. Dostajemy już sygnały, że lekarze wyczekują na tę dostawę – relacjonuje Joanna Dams.

***

Czytaj „Wiadomości Wrzesińskie” bez wychodzenia z domu! Przypominamy, że nasz tygodnik istnieje też w postaci cyfrowej, więc możecie zapoznać się z najnowszymi informacjami z powiatu wrzesińskiego nawet przebywając w kwarantannie. Cyfrowe wydanie najnowszego numeru „Wiadomości Wrzesińskich” kupicie tutaj.

Thumb anna tess go%c5%82embiowska fot idzikowski 1

Anna Tess Gołębiowska

03:12 24-03-2020